AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Cenny remis Piasta

Sport

Wynikiem remisowym 2:2 zakończył się pojedynek między Zagłębiem Lubin a Piastem Gliwice. Obie bramki dla drużyny z Okrzei zdobył Jakub Świerczok. Oba zespoły mogą być zadowolone z tego jednego punktu, ale bardziej gliwiczanie, którzy nie pozwoli się wyprzedzić w tabeli Zagłębiu i powiększyli przewagę nad Śląskie m Wrocław.

REKLAMA

Gliwiczanie pojechali do Lubina podrażnieni stratą punktów w meczach z Lechią i Legią, ale też ze świadomością, że nie mogą wdać się z Zagłębiem w wymianę ciosów, bo w ostatnich meczach ta drużyna radziła sobie bardzo dobrze. M.in. dlatego początek tego spotkania był dość spokojny w wykonaniu Piasta. Do jakiś huraganowych ataków nie kwapili się też gospodarze. Pierwszą sytuację bramkową jednak stworzyli sobie podopieczni Waldemara Fornalika. W 11. minucie Steczyk zagrał prostopadłą piłkę do Alvesa, ten wbiegł w „uliczkę”, wyszedl sam na sam, ale nie trafił w bramkę. Gliwiczanie zobaczyli, że lubinianie nie są monolitem w obronie i poszli za ciosem. Za chwilę, po rogu głową strzelał Czerwiński, ale w sam środek bramki, gdzie był Hładun. W 21. minucie Świerczok zdecydował się na strzał z narożnika pola karnego, czym zupełnie zaskoczył bramkarza Zagłębia i Piast objął prowadzenie. Gol ten był konsekwencją dominacji gliwiczan w tym okresie. W 29. minucie po kontrataku, ponownie Świerczok stanął przed szansą zdobycia gola, ale tym razem golkiper gospodarzy zatrzymał piłkę. Wydawało się, że drugi gol dla gości to kwestia czasu, bo niebiesko-czerwoni mieli ten mecz pod kontrolą. Tymczasem między 33 a 36 minutą „Miedziowi” zadali dwa ciosy, które odwróciły losy tej połowy. Najpierw Balić dośrodkował z lewej strony boiska wprost na głowę Baszkirowa, a ten precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania. Spóźnij się tutaj z interwencją Czerwiński, który chyba nie spodziewał się, że mierzący 175 cm wzrostu Rosjanin zdecyduje się na strzał głową. Chwilę później Zagłębie znów zaatakowało, gliwiczanie nie potrafili wybić piłki, ta w końcu trafiła pod nogi Kruka, który strzałem w krótki róg wyprowadziła Zagłębie na prowadzenie. To musiało przynajmniej na jakiś czas podciąć skrzydła drużynie Waldemara Fornalika. W końcówce tej połowy jednak gliwiczanie pozbierali się, zamknęli miejscowych pod ich polem karnym i jeszcze w dosłownie ostatniej sekundzie tej odsłony Alves oddał strzał, jednak piłka przeszła obok słupka.

Początek drugiej odsłony zdecydowanie należał do Piasta. Gliwiczanie nie schodzili praktycznie z połowy gospodarzy, ale to lubinianie mieli sytuację na podwyższenie wyniku. W 54. minucie po błędzie gości, Drazić otrzymał prezent na 10. metrze. Na szczęście dla Piasta gracz Zagłębia skiksował i piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką. To był moment, kiedy gospodarzom udało się przetrzymać piłkę dłużej w pobliżu bramki pilnowanej przez Frantiska Placha. Waldemar Fornalik, aby wzmocnić atak wprowadził potem do gry Żyrę i Pyrkę. Zeszli bezproduktywni w tej drugiej odsłonie Steczyk i Alves. Można powiedzieć, że dało to efekt, bo obaj nękali defensywę gospodarzy, ale ta nie „pękała”. W 64. minucie po rogu wykonywanym przez Badię, głową strzelał Świerczok, jednak nie trafił w bramkę. To był taki okres gry, kiedy to lubinianie ograniczali się do wybijania piłki jak najdalej od bramki. W 75. min szkoleniowiec Piasta zdecydował się na kolejną, podwójną zmianę. Badię i Holubka zmienili Vida i Jodłowiec. Z tym, że Holubek musiał opuścić boisko, bo nabawił się kontuzji. Gliwiczanie postawili już potem wszystko na jedną kartę. Już pod polem karnym próbowali zabrać piłkę gospodarzom, ci jednak grali na czas i gdy tylko nadarzyła się okazja wybijali piłkę jak najdalej za dala od własnej bramki. Taka taktyka sprawdza się jednak wtedy, gdy do zakończenia meczu jest kilka minut, a tu było jeszcze dużo czasu i to się na Zagłębiu zemściło. W 83 minucie po genialnym dośrodkowaniu Żyry – Świerczok głową pokonał Hładuna po raz drugi i był już remis 2:2, a jeszcze dużo czasu do zakończenia meczu. Już w doliczonym czasie gry trochę przez przypadek Milewski przejął piłkę przed polem karnym. Miał pomocnik Piasta miejsce by oddać strzał i to zrobił, ale nie trafił w bramkę. Nie była to można „setka”, ale piłka powinna przynajmniej polecieć w światło bramki. Jak się okazało, była to ostatnia okazja na zmianę wyniku w tym meczu.

Lubin (Stadion Zagłębia) – 24.04.2021, 17:30
Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:2 (0:1)
Bramki:
0:1 – 21` Jakub Świerczok (asysta Thiago Alves)
1:1 – 33`Jewgienij Baszkirow
2:1 – 36` Kamil Kruk
2:2 – 82` Jakub Świerczok (asysta Michał Żyro)

Piast: 26. František Plach – 20. Martin Konczkowski, 5. Tomáš Huk, 4. Jakub Czerwiński, 14. Jakub Holúbek (75, 3. Tomasz Jodłowiec) – 16. Dominik Steczyk (46, 77. Arkadiusz Pyrka), 17. Patryk Lipski (90, 19. Sebastian Milewski), 18. Patryk Sokołowski, 7. Tiago Alves (55, 11. Michał Żyro), 21. Gerard Badía (75, 10. Kristopher Vida) – 70. Jakub Świerczok.

Zagłębie: 30. Dominik Hładun – 26. Kacper Chodyna, 74. Kamil Kruk, 15. Đorđe Crnomarković, 3. Saša Balić (78, 23. Jakub Wójcicki) – 17. Patryk Szysz (89, 77. Mateusz Bartolewski), 14. Jakub Żubrowski (71, 99. Łukasz Łakomy), 4. Jewgienij Baszkirow, 18. Filip Starzyński (78, 39. Miroslav Stoch), 95. Dejan Dražić (71, 16. Adam Ratajczyk) – 13. Karol Podliński.

żółte kartki: Kruk – Huk.
sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Mecz bez udziału publiczności.

źródło: piast.gliwice.pl

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

10
Poniedziałek
Maj 2021
Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2627282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123456
imieniny:
Antoniny, Izydory, Jana