AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Futsal: Piast wykonał plan

Sport

Futsalowa drużyna Piasta wykonała swój plan na mecz z TEAM Lębork, wygrywając 4:3 i zainkasowała trzy punkty, ale zwycięstwo nie przyszło łatwo. Gliwiczanie do samego końca musieli bronić korzystnego dla siebie wyniku.

– Cały tydzień poprzedzający to spotkanie powtarzaliśmy sobie, że łatwo nie będzie. Oglądaliśmy spotkania domowe Lęborka i przygotowywaliśmy się na trudną przeprawę. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że byliśmy drużyną lepszą. Natomiast gospodarzom trzeba oddać to, że walką i za zaangażowaniem weszli na wysoki poziom – tak ocenił przebieg tego   spotkania Michał Widuch.

Piast był faworytem. Za drużyną z Areny przemawiało ekstraklasowe doświadczenie i skład. Mimo to w wielu sytuacjach podopiecznym Orlando Duarte po prostu brakowało zimnej krwi.

– W pierwszej połowie to my im ułatwiliśmy rywalom zadanie, bo schodząc na przerwę powinniśmy prowadzić 7:1 i myślę, że  nie będą mi tego mieli za złe gospodarze, bo tak to wyglądało z gry. W drugiej połowie też mieliśmy kilka sytuacji na zamknięcie meczu, a znów wyciągamy pomocną dłoń przeciwnikowi nie wykorzystując tych okazji  – zauważa Widuch.

– Nie zlekceważyliśmy przeciwnika, przygotowywaliśmy się do tego meczu bardzo starannie przez cały tydzień, zdając sobie sprawę, że łatwo  nie będzie. Mamy cały czas ten sam problem, nie wykorzystujemy swoich okazji, powinniśmy strzelić więcej niż 10 bramek. Pracujemy nad tym od początku sezonu, ale widać jeszcze nie wszystko  działa tak jak powinno. Brakuje nam takiego cwaniactwa, może jeszcze doświadczenia – ocenił Orlando Duarte.

Mecz ten bardzo dobrze układał się dla gliwiczan. Już po kilku minutach goście prowadzili 2:0. Wprawdzie jeszcze przed przerwą stracili bramkę, ale to można było potraktować jako wypadek przy pracy. Po zmianie stron niebiesko-czerwoni szybko podwyższyli wynik na 4:1. Gdyby strzelili pięta bramke mecz zdaniem Widucha mógłby zakończyć się w 30 minucie, ale tak się nei stało. Gospodarze zaczęli odrabiać straty, a zawodnicy Piasta grać coraz bardziej nerwowo.

– Prowadziliśmy 4:1, ale zamiast dołożyć kolejne gole, to łapiemy pięć głupich fauli, jest karny i 4:2. Rywale wycofują bramkarza, my popełniamy błąd i łapią  kontakt na jedną bramkę. Zafundowaliśmy sobie bardzo nerwową końcówkę – przyznaje Widuch.

W zespole gospodarzy po końcowej syrenia panował duży niedosyt.  Beniaminek bowiem po 10 rozegranych kolejkach ma na koncie 10 punktów, co daje mu 12 lokatę w tabeli.

– To już trzecia nasz porażka pod rząd. Nie możemy więc być zadowoleni. Natomiast cieszę się, że po tych dwóch szybko straconych  bramkach wróciliśmy jeszcze do gry.  W pierwszej połowie Piast rzeczywiście miał sporo tych sytuacji, ale druga odsłona była już  całkowicie inna. Podjęliśmy rękawice, zrobiliśmy wszystko aby dogonić Piasta, mieliśmy wyśmienitą sytuację na 2:2. Zamiast jej wykorzystać, idzie kontra i przegrywamy 1:3, a za chwilę 1:4. Znów jednak odrobiliśmy część strat. Mieliśmy duże problemy kadrowe przed tym meczem, byli chorzy i kontuzjowani zawodnicy, ale mimo to rozegraliśmy dobre spotkanie za co dziękuję chłopakom – tak podsumował ten mecz Wojciech Pięta – trener  Team Lębork.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

2
Środa
Grudzień 2020
Grudzień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
30
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123
imieniny:
Balbiny, Ksawerego, Pauliny