AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Pierwsze zwycięstwo w sezonie! GTK wygrywa w Gdyni

Sport

Do ogromnej niespodzianki doszło w Gdyni. GTK Gliwice ograło brązowego medalistę poprzedniego sezonu i zespół bez porażki w sezonie 2019/20 Asseco Arkę 87:78. Świetnie w tym spotkaniu spisali się rezerwowi, Payton Henson i Dawid Słupiński, którzy zdobyli odpowiednio 19 i 18 punktów.

REKLAMA

Oba zespoły przystępowały do spotkania w diametralnie różnych nastrojach. Asseco Arka dwa pierwsze ligowe mecze wygrała bez problemu, a w ostatniej kolejce pokazała swoją siłę w czwartej kwarcie demolując lokalnego rywala Trefl Sopot zdobywając od stanu 69:65 15 kolejnych punktów. Co innego w Gliwicach. GTK rozgrywało dwie potyczki na własnym parkiecie i za każdym razem w pierwszej połowie prezentowało się bardzo źle. W obu meczach podopieczni Pawła Turkiewicza odrabiali ponad 20-punktowe straty, ale zarówno MKS Dąbrowa Górnicza jak i King Szczecin po końcowej syrenie do swojego dorobku mogły dopisać komplet punktów.

W Gdyni miało być inaczej, ale początek znów nie był porywający w wykonaniu naszej drużyny. Wprawdzie dobrze w mecz wszedł Milivoje Mijović, który skończył dwie akcje, ale po drugiej stronie od parkietu dobrze prezentował się Krzysztof Szubarga. Kiedy dodatkowo zza łuku trafił Bartłomiej Wołoszyn było już 10:4. Jak się jednak później okazało, świetna broń gospodarzy przestała działać i już do końca pierwszej połowy nie wpadła im ani jedna "trójka". Dopóki jednak na parkiecie był Devonte Upson, trener Przemysław Frasunkiewicz nie musiał się martwić. Amerykański środkowy dominował w strefie podkoszowej i cały czas powiększał przewagę swojej drużyny (23:13).

Problem Asseco Arki rozpoczął się kiedy Upson sfaulował po raz trzeci i usiadł na ławce rezerwowych. Doskonałą zmianę dał Dawid Słupiński i to za jego sprawą GTK zaczęło odrabiać straty. Po jego serii punktowej gliwiczanie zbliżyli się na jeden punkt różnicy (23:22). Gdynianie złapali drugi oddech za sprawą Leytona Hammondsa, który skutecznie skończył dwie akcje. Goście nie zamierzali jednak odpuszczać, do skutecznego Słupińskiego dołączył Payton Henson. Amerykanin trafił dwie "trójki" i wyprowadził swój zespół na prowadzenie (29:32). Przyjezdni nie mieli jednak sposobu na Hammondsa i ten zdołał doprowadzić do remisu. Ostatnie słowo w tej połowie należało jeszcze do Mateusza Szlachetki, który wbił się pod kosz i wykończył akcję skutecznym rzutem.

Po przerwie niewiele się zmieniło. Nadal skuteczny był Henson, a po drugiej stronie parkietu ataki miejscowych napędzał Szubarga. To za sprawą rozgrywającego Asseco Arka odzyskała prowadzenie (41:40). Tylko na chwilę, bo Henson w tym meczu praktycznie się nie mylił. A kiedy wrócił na parkiet Brandon Tabb, który miał w tym meczu kłopoty z przewinieniami i od razu przymierzył zza łuku, GTK odskoczyło na pięć punktów przewagi (42:47). Gdynianie nadal walczyli, Szubarga umiejętnie dzielił się piłką, a po "trójce" Bartłomieja Wołoszyna i umyślnym faulu Hensona, który na punkty z linii rzutów wolnych zamienił Josh Bostic zespół Przemysława Frasunkiewicza wyszedł na 4-punktowe prowadzenie (52:48). Po chwili za swój błąd zrehabilitował się Henson, a w końcówce tej odsłony ponownie przypomniał o sobie Słupiński. Jego dwie skuteczne akcje dały gościom prowadzenie po 30 min. gry (54:56).    

Miejscowi próbowali odwrócić losy meczu, ale w GTK rolę egzekutora przejął Tabb. Jego trafienie zza łuku pozwoliło odskoczyć na sześć punktów przewagi (58:64). Niezniszczalny Szubarga robił wszystko, by jego zespół odrobił straty, ale grający w tym meczu sporo Mateusz Szlachetka wyciągnął lekcję sprzed tygodnia i prezentował się bardzo dojrzale. Kiedy dobrze obsłużył Słupińskiego gliwiczanie mieli już 10 punktów przewagi (66:76). To wystarczyło, by odnieść historyczny sukces, bo choć Asseco Arka próbowała jeszcze grać agresywniej, to goście umiejętnie wymuszali przewinienia i punktując z linii rzutów wolnych utrzymali bezpieczną przewagę do końca meczu. W końcu trener Przemysław Frasunkiewicz poddał się i wprowadził głębokich rezerwowych, a to oznaczało, że również trener Paweł Turkiewicz mógł dać szansę debiutu w rozgrywkach Energa Basket Ligi Karolowi Radoniowi i Szymonowi Wąsikowi.

Zwycięstwo z Asseco Arką to nie tylko pierwsza wygrana w tym sezonie, to również w trzyletniej historii występów na poziomie Energa Basket Ligi pierwszy komplet punktów z medalistą poprzednich rozgrywek. W kolejnym wyjazdowym meczu już w najbliższy piątek rywalem GTK będzie Polpharma Starogard Gdański.

Asseco Arka Gdynia - GTK Gliwice 78:87 (23:14, 11:22, 20:20, 24:31)

Arka: 
Krzysztof Szubarga 23 (4x3), Josh Bostic 11, Bartłomiej Wołoszyn 6 (2x3), Leyton Hammonds 7, Adam Hrycaniuk 6 - Devonte Upson 14, Dariusz Wyka 7 (1x3), Wojciech Czerlonko 2, Marcin Malczyk 2, Ben Emelogu, Grzegorz Kamiński, Mateusz Kaszowski. Trener Przemysław FRASUNKIEWICZ.

GTK: Duke Mondy 9 (1x3), Brandon Tabb 14 (2x3), Kacper Radwański, Milivoje Mijović 11, Joe Furstinger 6 - Payton Henson 19 (2x3), Dawid Słupiński 18, Mateusz Szlachetka 8 (1x3), Łukasz Diduszko 2, Karol Radoń, Szymon Wąsik. Trener Paweł TURKIEWICZ.

Źródło: GTK Gliwice

REKLAMA

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

14
Czwartek
Listopad 2019
Listopad
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
28293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
1
imieniny:
Emila, Laury, Rogera

REKLAMA