Kto za Frankiewicza?Prezydent proponuje jednego z zastępców

Wybory

To, kogo poprze Zygmunt Frankiewicz w wyborach na prezydenta Gliwic, jeśli sam zostanie senatorem, jest jedną z najciekawszych kwestii związanych z jego decyzją o kandydowaniu w wyborach parlamentarnych. Na to i inne pytania urzędujący prezydent wraz z Martą Golbik (liderką listy KKW Koalicja Obywatelska PO .N iPL Zieloni do Sejmu) opowiadał wczoraj na konferencji prasowej.

Podczas konferencji Zygmunt Frankiewicz przypomniał, że jego decyzja o kandydowaniu do Senatu nie jest pochopna lecz jest efektem tego, co się dzieje w Polsce. 

- To co już się stało i co jest zapowiadane i stanie się w najbliższym czasie, to może być koniec samorządu, jaki znamy (...) Myślę, że PiS-u należy się obawiać, dlatego, że to co robi z Polską jest groźne. To, że się w tej chwili wszystkim wydaje, że jest świetna koniunktura, są pieniądze, 500 plus, premier opowiada bajki o sytuacji gospodarczej, to jest ukrywanie faktu, że pod większością najważniejszych dziedzin naszego życia są podłożone miny, które eksplodują, i to obawiam się, że wnet. Jakby przyszło spowolnienie gospodarcze, to się to wszystko rozsypie jak domek z kart (...) Stąd ta moja decyzja o kandydowaniu w trakcie kadencji (...) Stawiam czoło temu co się dzieje i podejmuję wyzwanie. Zawsze tak robię. Zgromadziłem dość duży potencjał, liczą się ze mną nie tylko ludzie w samorządzie i mam wpływ na to co się dzieje, mogę powiedzieć, nawet dość szeroko w Polsce i zamierzam to wykorzystać do obrony tego samorządu - wyjaśniał.
Na pytanie o to, kto zastąpi go na stanowisku prezydenta w przypadku wygranych wyborów, powiedział: 

- Nigdy nie pracowałem sam, budowałem zespół, który funkcjonował na podstawie daleko idącego zaufania. Mam grono bardzo dobrych, doświadczonych współpracowników i zamierzam wskazać osobę, na którą będę prosił gliwiczan, aby w razie czego oddali głos, jeżeli ja się dostanę do parlamentu. Nie ukrywam, że zamierzam wskazać jednego ze swoich zastępców - zdradził.

Nieoficjalnie mówi się, że zastępcą “namaszczonym” na kolejnego prezydenta Gliwic może być Adam Neumann.

Podczas konferencji pojawiły się także pytania dotyczące oceny decyzji o likwidacji linii tramwajowych w mieście, do której doszło 10 lat temu. Prezydent Gliwic zwrócił uwagę, że napełnienie tramwajów na terenie metropolii jest średnio niższe niż w liniach autobusowych. To świadczy o tym, że system wciąż jest niewydolny, co martwi tym bardziej, że koszt obsługi linii tramwajowej jest wciąż dwukrotnie wyższy niż autobusowej. Ta sytuacja szczególnie dotyka biedniejsze miasta w konurbacji, które utrzymując nieefektywne linie komunikacyjne zmniejszają szanse na swój rozwój - tłumaczył. Decyzja o likwidacji linii tramwajowych była pełna napięć, ale jej konsekwencją są coroczne oszczędności w wys. 10 mln zł, które pozwoliły na zakup i pracę ekologicznych niskopodłogowych autobusów z napędem hybrydowym elektrycznym - wyliczał.

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz