Gliwicka policja przyjęła pięć interwencji – zgłoszeń o podejrzeniu naruszenia prawa wyborczego.
Zgłoszenia wykroczeń wyborczych wpływały od osób zaniepokojonych wywieszonymi w rejonach lokali plakatami z wizerunkami kandydatów. Wszystko wskazuje, że były one jednak pozostałością po kampanii i nie powieszono ich w trakcie obowiązywania ciszy. To oczywiście ustalenia wstępne, które zostaną dokładnie sprawdzone.
Jeden przypadek dotyczył poirytowanego wyborcy, który nie znalazł swojego nazwiska na liście i głośno wykrzykiwał swe niezadowolenie. Doszło też do jednego incydentu polegającego na usiłowaniu wyniesienia karty do głosowania z lokalu wyborczego. Jak wstępnie ustalono, 64-letni mężczyzna, mający potwierdzone problemy ze wzrokiem, nie mogąc odczytać nazwisk z otrzymanej karty, postanowił posiłkować się listą kandydatów wywieszoną przed lokalem. Nie wiedząc, że prawo zabrania wynoszenia kart, ruszył w kierunku wyjścia. Został jednak powstrzymany przez przewodniczącego komisji. Ostatecznie wyborca oddał swój głos.
Źródło: KMP w Gliwicach

Komentarze
Zostaw komentarz