REKLAMA

AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Piast naraził się miastu, poszło o logo Gliwic?

Kącik Prasowy

Choć mamy już koniec sierpnia Piast S.A. jeszcze nie otrzymał decyzji o dotacji na drugie półrocze. Taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy od 2009 roku, czyli utworzenia Spółki Akcyjnej.

REKLAMA

Paradoksalnie, klubowi z Okrzei zaszkodziło mistrzostwo Polski. Większe wpływy z praw do transmisji i premia od Ekstraklasy oraz profity z tytułu sprzedaży Valencii, a także pojawienie się nowego sponsora sprawiło, że większościowy udziałowiec, czyli miasto Gliwice  mocniej zainteresowało się na co i w jaki sposób w klubie wydawane są pieniądze. Czary goryczy głównego właściciela i największego sponsora przelało jednak to, że logo miasta  z napisem „Przyszłość jest tu” zniknęło z eksponowanego miejsca, czyli piersi zawodników. Okazuje się, że klub uczynił to bez zgody swojego chlebodawcy.

– Zmieniony wzór stroju zobaczyliśmy dopiero na meczu otwarcia nowego sezonu. Nikt z klubu nie konsultował z nami tego pomysłu – mówi w rozmowie z Nowinami Gliwickimi Marek Jarzębowski – rzecznik miejskiego ratusza i dodaje – Piast nie miał takiego bezwzględnego obowiązku. Są jednak sytuacje w których wypadałoby zapytać o zdanie większościowego udziałowca i głównego sponsora, gdy planuje mu się odebrać przywilej wynikający z jego znaczenia dla klubu. Przeniesienie logo miasta w mało widoczne miejsce osłabia niemal do zera walor promocyjny ekspozycji. Obecna sytuacja jest dla nas nie do przyjęcia – podkreśla Jarzębowski.

Rzecznik magistratu stawia więc sprawę jasno, ale to nie takie proste zdjąć z eksponowanego miejsca logo firmy buchmacherskiej, która została sponsorem klubu. Bez wątpienia ekspozycję dokładnie w tym miejscu gwarantuje odpowiedni zapis między Piast S.A. z Betelick. Klub próbuje się bronić argumentem, że umowa z Betelickiem jest największym kontraktem sponsoringowym w historii klubu. Liczby jednak nie padają, a riposta miasta nie pozostawia złudzeń co do przyszłości.

– Rozumiemy, że klub ma zobowiązania co do sponsorów, jednak sytuacja w której na strojach zawodników nie ma odpowiedniego, godnego miejsca dla miasta, jakie reprezentują, jest dla nas nie do przyjęcia. Oczekujemy, że Piast przedstawi propozycję nowych koszulek. – stwierdza Jarzębowski i nie zaprzecza, że w celu wyegzekwowania tego użyje argumentu finansowego.

Na dniach Piast powinien sfinalizować transfer Patryka Dziczka do Lazio. Kolejne 9 mln zł zasilą klubową kasę. Przy Okrzei więc poradzą sobie bez miejskiej dotacji, ale trudno sobie wyobrazić, że większościowy właściciel przejdzie do porządku dziennego nad  sytuacją, kiedy to nie będzie miał wpływu na zarzadzanie Spółką, której jest właścicielem.

Struktura własnościowa klubu wynosi: Gmina Gliwice: 66,68%, Zbigniew Kałuża  26,02% , Stowarzyszenie GKS „Piast” 7,30%

Cały artykuł pt. „Piast na dywaniku” znajdziecie w najnowszym wydaniu Nowin Gliwickich w wersji papierowej.

źródło: piast.gliwice.pl

REKLAMA

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

23
Środa
Październik 2019
Październik
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
30
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123
imieniny:
Edwarda, Marleny, Seweryna

REKLAMA