AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Historyczne zwycięstwo w Warszawie. G. Badia: "Walczymy o mistrzostwo i koniec"

Sport

Gerard Badia w tym sezonie pełni role pierwszego rezerwowego, ale nie narzeka, a gdy wchodzi to daje z siebie wszystko. W meczu z Legią, pod nieobecność Felixa wyszedł w pierwszym składzie. W 13 minucie zdobył gola, który jak się okazało dał Piastowi historyczne zwycięstwo nad Legią.

REKLAMA

– Wygraliśmy z Lechią, z Legią, pokazaliśmy, że Piast ma siłę, dobrych zawodników. Mamy szanse na tytuł. A skoro są szanse, to musimy walczyć. To byłaby ogromna niespodzianka, w poprzednim sezonie walczyliśmy przecież o utrzymanie do ostatniej kolejki – komentuje w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl – kapitan niebiesko-czerwonych.

– Jak mówiłem, że powalczymy o mistrzostwo Polski, to wielu się śmiało. Bo co to jest Piast, tak? A my fajnie w piłkę gramy, wygrywamy, mamy trzy mecze do końca sezonu, z tego dwa u siebie. Nie wiem, na którym miejscu skończymy ligę, ale jestem przekonany, że zabawa o tytuł będzie trwała do samego końca – dodaje Katalończyk.

Wygrane Piasta przestały już dziwić. W zasadzie stały się czymś naturalnym.

– Jesteśmy regularni cały sezon. Gramy tak, jak trenujemy. Nic nie zmieniamy, cierpliwie pracujemy nad tymi samymi rzeczami. Przyjemnie pracuje się z takimi zawodnikami, jacy są w Piaście, nigdy nie miałem takich kumpli w szatni. Zapraszam wszystkich do szatni Piasta, są tam świetni ludzie! Fajnie się z nimi gra, spędza czas. Jestem dumny z chłopaków – podkreśla pomocnik.

Po tej wygranej Piast przeskoczył Lechię w tabeli, a do Legii traci tylko jeden punkt. Który z tych rywali wydaje się być groźniejszy w walce o tytuł?

– Legia. Oni zawsze walczą o mistrzostwo. Zawsze zaczynają ligę nieciekawie, ale później się podnoszą. Jeżeli nie wygrają ligi, będą mieli zły sezon. A jak my tego nie zrobimy, to i tak będzie to dla nas zaj***y czas, bo już wiadomo, że rozgrywki skończymy na podium. Myślę, że Legia jest pod większą presją. Słyszałem, że Lechia świętowała zdobycie Pucharu Polski do samego rana i mam nadzieję, że kac ich jeszcze trzyma – ocenia Badia.

Wygrana nad Legią sprawiła, że w szatni śpiewał również Waldemar Fornalik.

– Był zadowolony. Ma swój styl, nie zmienia go, realizuje swoje założenia. Bardzo cieszył się po tej wygranej, w szatni tak śpiewał… dawno nie widziałem go w tak dobrym humorze – zdradza pomocnik.

Od kilku już spotkań zawodników z Okrzei nie obowiązuje zakaz wypowiadania się o celach i marzeniach, a te powoli przeistaczają się w rzeczywistość.

– Na dziesięć meczów przed końcem ligi nasze podejście było inne, bardziej wyważone. Na zasadzie: spokojnie, myślimy o każdym kolejnym spotkaniu, zimna krew, koncentracja. Ale teraz zostały tylko trzy mecze. Trzy. Walczymy o mistrzostwo i koniec. Patrzę na kolegów i widzę, że są gotowi, mają ogień w oczach. Nie boimy się. Jak trzeba zapier***ć, to zapierda***y – podkreśla ulubieniec gliwickiej publiczności.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/sportowefakty.wp.pl/

REKLAMA

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

26
Poniedziałek
Sierpień 2019
Sierpień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
imieniny:
Ireneusza, Konstantego, Marii

REKLAMA