REKLAMA

AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

„Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” - premiera już jutro. Zobaczcie zdjęcia

Kultura

Zapowiada się kolejna teatralna uczta. Taka, co jej ani humoru ani polotu nikt odmówić nie może. Tym razem na warsztat wzięta została miejska legenda - niejaki Zdzisław Najmrodzki, znany w mieście głównie ze... spektakularnej ucieczki z Aresztu Śledczego na (dawniej) Wieczorka. Choć przestępca, to z tych, którzy obrastają tysiącem barwnych opowieści, jak Kalibabka czy... Janosik. Jego postać na teatralną scenę, w glorii symboliki lat PRL, przywołana zostanie już jutro. Kolejne odsłony spektaklu zobaczyć będzie można w weekend.

Galeria zdjęć


Zdzisław Najmrodzki. Ukończył 5 klas szkoły podstawowej, miał szansę na karierę wojskową, chciał zostać kierowcą rajdowym, stał się legendą świata złodziejskiego. Jego biografia to doskonały materiał na scenariusz filmu sensacyjnego. Filmu, który rozegramy na scenie...

Teatr Miejski w Gliwicach zaprasza na barwną, kryminalno - miłosną opowieść o poszukiwaniu wolności ze znakomitym Mariuszem Ostrowskim w roli Zdzisława Najmrodzkiego.

To gliwickie „Pulp Fiction”, podczas którego możecie spodziewać się zaskakujących zwrotów akcji i wielopłaszczyznowych wątków. Będzie to dynamicznie opowiedziana historia nawiązująca do najlepszych tradycji kinowego dramatu gangsterskiego, w której żywy plan miesza się z projekcjami filmowymi. Ironiczno - groteskowa ballada teatralna, w której prawdziwe wydarzenia mieszają się z incydentami fikcyjnymi. Na scenie pojawi się korowód zaskakujących postaci m.in. Lech Wałęsa, Tadeusz Różewicz, porucznik Borewicz, Robert De Niro.

Zdzisław Najmrodzki nazywany był królem złodziei i mistrzem ucieczek. Kradł, jednak tylko towary luksusowe z Pewexów i delikatesów. Sprytny i bezczelny, wyrwał się z rąk wymiaru sprawiedliwości aż 29 razy. Pierwsza sytuacja była przypadkowa, zbiegł z konwoju, gdy został zatrzymany po pobiciu policjanta. Najbardziej spektakularna miała miejsce w Gliwicach. W 1989 roku, wydostał się z aresztu przez podkop pod więziennym murem. W ucieczce pomagała mu matka i grupa zaufanych ludzi, on dodawał do tej listy także skorumpowanych funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W obmyślaniu ucieczek był niezwykle kreatywny. Był skromny, jednak potrafił budować swoją historię.

Działał w okresie PRL-u, w czasie przepełnionym marzeniami o dobrobycie i wolności. Na tle powstających struktur Solidarności, wprowadzenia stanu wojennego Zbigniew Najmrodzki w sobie właściwy, kontrowersyjny sposób realizował wolnościowy sen.

Okradał Pewexy, magazyny futrzarskie, delikatesy. Kradł samochody, ale tylko marki Polonez. Polski Arsène Lupin, charyzmatyczny złodziej romantyk podobał się kobietom. Podobno uciekając z więzienia, zawsze uciekał do kobiety. Najważniejszą z nich była jego matka, mieszkająca w Gliwicach Sabina Najmrodzka. Być może właśnie dlatego to miasto darzył największym sentymentem. Czuł się tu bezpiecznie. Pomimo statusu „najniebezpieczniejszego bandyty PRL” stołował się w miejscowych restauracjach, czego pamiątką jest wpis do księgi skarg i zażaleń restauracji „Pod Platanem” złożony trzy dni po wspomnianej ucieczce z więzienia.

Ponownie ujęty został w 1989 roku, po zakończonej wypadkiem samochodowym, nieudanej ucieczce. Leżąc w szpitalu, w oczekiwaniu na wyrok rozdawał autografy. Najmrodzki był prawdziwym celebrytą swoich czasów. We wszystkich procesach zasądzono mu 20 lat pozbawienia wolności, w celi spędził 5 lat. Został ułaskawiony, przez prezydenta Lecha Wałęsę na mocy amnestii w 1994 roku.

Jako przestępca zresocjalizowany twierdził, że kradzież była domeną PRL-u, natomiast w wolnej Polsce należy prowadzić legalne interesy. Miał w planach założenie hodowli ryb łososiowatych. Zginął rok później w wypadku samochodowym, w wieku zaledwie 41 lat, razem z nim życie stracili synowie jego kolegi. Po zidentyfikowaniu ofiar okazało się, że znalezione przy kierowcy dokumenty były fałszywe, a samochód kradziony.

Scenariusz spektaklu powstał m.in. w oparciu o zebrane wcześniej opowieści współczesnych gliwiczan. Z tych słodko-gorzkich wspomnień, reżyser Michał Siegoczyński układa historię o alternatywnym sposobie dochodzenia do wolności. W roli Zdzisława Najmrodzkiego wystąpi Mariusz Ostrowski, aktor na co dzień związany z Teatrem im. Stefana Jaracza w Łodzi.  Partnerują mu Izabela Baran, Karolina Olga Burek, Przemysław Chojęta (gościnnie), Mariusz Galilejczyk, Aleksandra Maj, Dominika Majewska, Krzysztof Prałat (gościnnie), Michał Wolny.

Premiera: 30 listopada 2018 r. na Dużej Scenie przy ul. Nowy Świat

scenariusz i reżyseria: Michał Siegoczyński

konsultacja dramaturgiczna: Martyna Wawrzyniak

dokumentacja: Tomasz Ogonowski

scenografia i kostiumy: Katarzyna Sankowska

muzyka: Kamil Pater

projekcje i światła: Michał Głaszczka

ruch sceniczny:  Alisa Makarenko

inspicjent: Marek Migdał

produkcja: Patrycja Wróbel

obsada: Izabela Baran, Karolina Olga Burek, Przemysław Chojęta (gościnnie), Mariusz Galilejczyk, Aleksandra Maj, Dominika Majewska, Mariusz Ostrowski (gościnnie), Krzysztof Prałat (gościnnie), Michał Wolny

 

Gramy: 30.11, g. 19; 01.12, g. 19.00; 02.12, g. 18.00

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

16
Niedziela
Grudzień 2018
Grudzień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2627282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123456
imieniny:
Albiny, Sebastiana, Zdzisławy