REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Parzyszek: zremisowaliśmy wygrany mecz

Sport

- Szkoda, że zremisowaliśmy mecz, który powinniśmy wygrać - powiedział Piotr Parzyszek po spotkaniu 13. kolejki Lotto Ekstraklasy. W sobotnim meczu Piast Gliwice zremisował na wyjeździe z Wisłą Płock 1-1 (0-0). Jedynego gola dla Niebiesko-Czerwonych zdobył właśnie Piotr Parzyszek.

Wpis na listę strzelców
0-1 - W 61. minucie meczu akcja została wyprowadzona po prawej stronie boiska, gdzie Mak po ziemi podał do Hateleya,  a ten zdecydował się na strzał bez przyjecia. Lot piłki przeciął jeszcze Piotr Parzyszek, czym zmylił całkowicie Thomasa Dahne.
1-1 - Duże zamieszanie w polu karnym... Niefortunnie interweniował Jakub Czerwiński, który trafił do własnej bramki.

Spotkanie w skrócie
- Po spokojnym pierwszym kwadransie nastąpiło gwałtowne ożywienie. W 17. minucie meczu szybką akcję na skrzydle pociągnął Mateusz Mak. Pomocnik Piasta wbiegł w pole karne, ale upadając uderzył wprost bramkarza. Sędzia po konsultacji VAR nie odgwizdał jedenastki.
Wisła Płock próbowała się odgryźć w 25. minucie spotkania. Przebitkę w środkowej strefie boiska wygrał Giorgi Merebashvili, ale uderzył mocno pod poprzeczkę. Z tym strzałem poradził sobie Jakub Szmatuła, który sparował piłkę ponad bramką. Dziesięć minut później ponownie w roli głównej wystąpił Merebashvili, który wbiegł w narożnik pola karnego Piasta i przewrócił się. Sędzia Jarosław Przybył nie miał wątpliwości, że Gruzin symulował i ukarał zawodnika Nafciarzy żółtą kartką.
W 40. minucie Niebiesko-Czerwoni przeprowadzili dwie groźne akcje. Najpierw po dośrodkowaniu Maka głową strzelał Parzyszek, a parę sekund później po błędzie piłkarzy z Płocka przed swoją szansą stanął Joel Valencia, jednak Dahne zdołał obronić.
- W pierwszej połowie zabrakło goli, mimo że Piast kilkukrotnie zagroził bramce rywali. Kibice liczyli, że zobaczą je w drugiej odsłonie. Tę połówkę z dużym animuszem rozpoczęli gliwiczanie. Po dośrodkowaniu Hateleya i strzale Mateusza Maka, piłkę z linii bramkowej wybijał Furman. Pierwsza bramka padła w 61. minucie meczu, a jej autorem był Piotr Parzyszek. Wisła Płock starała się odrobić straty w 73. minucie swojej sytuacji nie wykorzystał Karol Angielski, który chwilę wcześniej zameldował się na placu gry. Nafciarze grali do końca i ostatnich minutach doprowadzili do remisu po pechowym samobójczym trafieniu Jakuba Czerwińskiego.

Z perspektywy kibica
- Mecz odbył się na Stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku. 

Poza obiektywem:
- W podstawowym składzie Piasta zabrakło kapitana Gerarda Badii, którego z gry wyeliminował drobny uraz. Opaskę kapitańską przejął Jakub Szmatuła.
- W porównaniu z ostatnim ligowym występem w Piaście doszło do trzech zmian w składzie.
- Po raz pierwszy od pierwszej minuty w Ekstraklasie zagrał Piotr Parzyszek.
- W drużynie gospodarzy wystąpił Karol Angielski, były napastnik Piasta Gliwice. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział natomiast Bartłomiej Sielewski, który w przeszłości również reprezentował Niebiesko-Czerwonych.
- W każdym spotkaniu obecnego sezonu Piast Gliwice strzelał przynajmniej jedną bramkę.
_____________________________
Wisła Płock - Piast Gliwice 1-1 (0-0)
0-1 - Parzyszek, 61 min.
1-1 - Czerwiński, 90+2 min.(sam.)

Wisła P.: Dahne - Stefańczyk, Dźwigała, Uryga, Warcholak (46. Stępiński) - Furman, Rasak, Varela (65. Angielski), Szymański, Merebashvili (77. Stilic) - Ricardinho.

Piast: Szmatuła - Kirkeskov, Czerwiński, Sedlar, Konczkowski – Hateley, Jodłowiec - Valencia, Mak (87. Pietrowski), Jagiełło (65. Felix) – Parzyszek (72. Papadopulos).

Żółte kartki: Merebashvili, Furman

Biuro Prasowe
GKS Piast SA

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

18
Niedziela
Listopad 2018
Listopad
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
12
imieniny:
Klaudyny, Romana, Tomasza

REKLAMA