Ruszył na Rysy w wiosennych półbutach. Akcja ratunkowa trwała całą noc

Na Sygnale

Groźną w skutkach beztroską wykazał się 27-latek z Katowic, który na Rysy wybrał się w zwykłych, cienkich półbutach. W wyższych partiach gór wciąż panują warunki zimowe. Mężczyzna utknął i ratownicy TOPR musieli ruszyć mu na ratunek.

REKLAMA

Lód, śnieg, ślisko – tego spodziewać się mogą turyści, którzy o tej porze roku wyruszą w wyższe partie gór. Latem wspinanie ułatwiają łańcuchy, jednak o tej porze roku wciąż obowiązuje zimowy szlak, przejście przez który wymaga podobnego wyposażenia i podobnej odzieży, jak zimą, a zatem raków i czekana. Tymczasem katowiczanin wyszedł jak na spacer do parku – w półbutach.

Na swoje nieszczęście utknął pod wierzchołkiem, w śniegu. Jakiś czas próbował się wydostać, w końcu o godz. 23.00 zdecydował się zadzwonić po pomoc.
Akcja sprowadzenia turysty na dół trwała całą noc i zakończyła się dziś, w godzinach porannych. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego sprowadzili katowiczanina na grań, skąd zabrał go ratowniczy helikopter. Nieszczęśnik był bardzo wyziębiony.

 

Adam Marasek, TOPR:

O godz. 23.10 za pośrednictwem CPR powiadomiono TOPR, że w rejonie kopuły szczytowej Rysów w przepaścistym terenie znajduje się turysta. Nie ma światła, jest mu zimno, nie jest w stanie zejść o własnych siłach. Oczekuje na pomoc. Z Centrali do M. Oka wyruszyło 2 ratowników. Z pomocą pospieszył również ratownik pełniący dyżur w Stawach. O godz. 0.30 do pomocy w transporcie wyjechał o kolejnych 3 ratowników. Próby telefonicznego nawiązania łączności z turystą, celem ustalenia dokładnego miejsca, w którym się znajduje nie powiodły się. Okazało się, że turyście wyładował się telefon. O godz. 3.36 ratownicy dotarli do  przemoczonego, wychłodzonego turysty. Ze względu na jego stan będzie konieczny przylot śmigłowca.  W czasie oczekiwania na śmigłowiec ratownicy udzieli I pomocy turyście, zaopatrzyli go przed utratą ciepła i asekurując wyprowadzili go w dogodne do podebrania przez śmigłowiec miejsce. Tuż przed 5-tą wystartował śmigłowiec. Na pokład wciągnięto windą turystę i biorących udział w wyprawie ratowników. O godz. 5.46 śmigłowiec wylądował na lądowisku przy szpitalu. Jak się okazało 27-letni turysta z Katowic, dopiero w godzinach popołudniowych wyruszył na Rysy. Bez zimowego sprzętu, czołówki i chroniącego przed deszczem i zimnem ubrania, nie miał szans samodzielnie, bezpiecznie powrócić z tej wycieczki. Trudno zrozumieć, jak w takich warunkach i tak późnej porze można wyruszać na Rysy.

Najbliższy tydzień pogodowo nie będzie łaskawy dla turystów. Ma być deszczowo i burzowo. Przed wyruszeniem w góry należy zapoznać się z aktualną prognozą pogody, i w stosunku do niej planować wycieczki. (źródło: fb/TOPR)


 

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

27
Niedziela
Maj 2018
Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
30
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123
imieniny:
Amandy, Jana, Juliana

REKLAMA