Gliwickie przestrzenie miejskie

Miasto

Ten subiektywny tekst powstaje na bazie niedzielnych obserwacji. Są miejsca w Gliwicach, które mimo słonecznej pogody wydają się zupełnie martwe. Są i takie, które tętnią życiem, jakiego w tym mieście dawno nie widziałam.

Galeria zdjęć


REKLAMA

Przetestować woonerf

Mimo fali negatywnych ocen, jakie wystawione zostały instalacji na Siemińskiego, w niedzielne popołudnie nie brakowało w tym miejscu ludzi. Większość z nich okupowała jedyną otwartą lodziarnię. Wielu siedziało na parkletowych ławeczkach, ale tylko tych, które znajdowały się w środkowej części ulicy. Siedziska na obrzeżach świeciły pustkami i jedynie śmieci wrzucone do donic, z racji braku śmietników, były dowodem na istnienie życia na tych „planetach”.

Niemniej ludzi nie było mało. Podejrzewam, że ściągnęła ich do tego miejsca ciekawość i chęć dokonania własnej oceny woonerfu, o którym przeczytać można tak wiele. Z pewnością magnesem nie były kawiarenki, bo na całej ulicy – jak już wspomniałam – otwarta była jedna lodziarnia i Kafo (które zresztą postarało się o zapewnienie zieleni w niezielonym parklecie ustawionym przed lokalem, co z pewnością było dla tego miejsca korzystne).

Siedzącym na ławeczkach ludziom, niestety, przeszkadzać musiały samochody. Jeden z nich przejechał slalomem między instalacjami, na „pełnym gazie” i z piskiem opon. W czasie, w którym tam byłam, przez Siemińskiego przejechały też głośne motory. W oczekiwaniu na propozycje społeczników z OSOM, w mojej ocenie miejsce to uratować by mogło jedynie solidne ograniczenie ruchu i bogate nasadzenie roślin we wciąż pustych donicach.

Park Chrobrego

Nieustannie mnie zadziwia. To miejsce, w którym życie aż kipi, mimo, że przecież to wciąż plac budowy. Rowerzyści, rolkarze, całe rodziny z dziećmi, młodzi ludzie czytający książki na parkowych leżakach – to piękny obraz z ładną przestrzenią w tle. Nie wiem, czy „robotę robi tu” sam park, czy jednak to Hala Gliwice jest sercem tego miejsca. Zastanawiam się, czy bez niej miejsce to cieszyłoby się tak wielką popularnością, ale z wielką radością oświadczam, że wreszcie mamy w Gliwicach fajną miejscówkę na niedzielne spacery.

W związku z tym miejscem gliwiczanie narzekają jedynie na brak koszy na śmieci. Wiem, że inwestycja nie jest jeszcze skończona, ale być może ten element powinien się w parku szybko pojawić. Przydałoby się też więcej rowerów miejskich, bo ludzie niemal „zabijają się” o nie.

Do listy „braków” dodałabym punkty gastronomiczne. Miło by było zjeść lody na/po spacerze, a taką możliwość daje nam jedynie GraPub. Zastanawiam się, czy w okolicy nie mogłyby parkować foodtrucki.

Inne miejsca

Radiostacja. Jest przy niej życie, ale to zdecydowanie mniej oblegane miejsce, niż wspomniany Park.

Skwer Doncaster. Pustki. Żadna atrakcja.

Park Szwajcaria. Bardzo lubiany, ale z racji powstania Parku Chrobrego, atrakcyjny raczej dla okolicznych mieszkańców.

Park Chopina. Już nieco nudnawy, nie sądzicie?

A w jakich innych miejscach w mieście lubicie przesiadywać przy słonecznej aurze?

 

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Mola
Dzisiaj (17.04.2018 r.) na Wieczorka (trudno mi się oswoić z nowym nazewnictwem) po dwunastej z wysp wypoczynku korzystało sporo ludzi. Szczególnie smakujących lody. Jednakże trudno rozkoszować się pięknem wiosennego dnia wśród spalin, w hałasie (odgłos silników i brukowana nawierzchnia nie pomagają), z odczuwalnym pędem powietrza autobusów i szybszych pojazdów w tle. Mimochodem usłyszana rozmowa dwóch panów zarządzających którymś z lokali świadczyła o utrudnieniach i dla kierowców - spacerowicze nierzadko bez rozglądania się wchodzą na jezdnię prosto pod koła samochodów. Chyba trudno teraz określić czy bardziej to ulica zwykła, czy przestrzeń dla spacerujących.

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

22
Niedziela
Kwiecień 2018
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
262728293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
123456
imieniny:
Łukasza, Kai, Nastazji
REKLAMA
REKLAMA